Psychiatra Artur Broda

Specjalistyczny Gabinet Lekarski

2

Jestem psychiatrą, który zajmuje się terapią osób dorosłych od 2006r. Tak długi staż zawodowy umożliwił mi poznanie wielu różnorodnych form leczenia, a co za tym idzie, lepsze dopasowanie się do potrzeb i stanu każdego pacjenta.

Nie trzeba się obawiać, że Państwa przypadek jest zbyt skomplikowany lub zbyt prosty, by poświęcać mu czas. Każdy problem z zakresu wielorakich zaburzeń, które utrudniają życie dotkniętej nimi osobie i jej bliskim, jest wart tego, bym się nim zajął.

W obecnym świecie jedną z najgroźniejszym chorób, które dotykają moich pacjentów, jest depresja. Często przychodzi niepostrzeżenie, rozwija się długimi latami i uderza niespodziewanie. Jej objawy są niezauważalne, często mylone z przejściowym złym samopoczuciem, tzw. „gorszymi dniami”. Otoczenie też często nie postrzega tych symptomów jako ostrzeżenie, a raczej za przejaw nieradzenia sobie z problemami, co może prowadzić do pogorszenia stanu chorego. Właśnie dlatego ta choroba jest tak groźna: ukrywa się niczym wulkan i podobnie jak on, może stanowić poważne zagrożenie, gdy „wybuchnie”. Dlatego nie bagatelizujmy drobnych objawów. Leczenie depresji to bardzo długotrwałych proces, więc im szybciej pozwolicie mi Państwo się tym zająć, tym szybciej życie odzyska swój blask.

 

Każdy sam dla siebie jest za­gadką i takąż za­gadką jest dla dru­giego człowieka; praw­do­podob­nie zaw­sze człowiek sta­wiał so­bie py­tanie: "Kim jes­tem?, Kim jest człowiek?".

Antoni Kępiński

Choroby cywilizacyjne

2

Świat wokół nas zmienia się ostatnim dziesięcioleciu coraz szybciej, a wraz z tym następują przemiany w schorzeniach, które dotykają już nie tylko pojedynczych jednostek, ale całych społeczeństw. Co gorsza dotyczy to coraz młodszej grupy. Nie są to już tylko zmęczeni trudami życia i pracy 50-latkowie, ale ludzie 20-, czy 30-letni. Do takiego rodzaju schorzeń należą zaburzenia lękowe, zwane nerwicami. Podłożem ich mogą być traumatyczne przeżycia, jednakże często jest to nadmierny i nieprzerwany stres, który może przerodzić się w notoryczne odczuwanie lęku o to, co może, choć wcale nie musi, się wydarzyć. Nastąpić może wtedy efekt tzw. kuli śnieżnej. Osoba będzie tworzyć całe scenariusze możliwych wydarzeń, które wywołają reakcję lękową, a to z kolei pobudzi mózg do dalszej „pracy twórczej”. Takie zamknięte koło, które trzeba nauczyć się przerywać, tylko rzadko udaje się to bez pomocy…

Zapraszam więc do mojego gabinetu wszystkich zainteresowanych diagnostyką i leczeniem zaburzeń psychicznych w Nowym Sączu.